• Wpisów: 28
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis: 296 dni temu, 21:42
  • Licznik odwiedzin: 4 706 / 740 dni
 
xkarkarax
 
Myślałam nad tym, aby zacząć opisywać świat wokół mnie, dość filozoficzne, czyż nie? (Rymek dymek) Jakby przyjrzeć się mojemu otoczeniu, całej kuli ziemskiej, mogłabym stwierdzić, iż życie ludzkie pojawia się i znika w mgnieniu oka.

Przeczytałam ostatnio Trylogię Madison Avery od Kim Harrison ( Umarli czasu nie liczą ; Strażniczka aniołów mroku ; Nadejście aniołów mroku ) jest to coś w rodzaju fantasy, no wiecie. Anioły, żniwiarze, Serafiny (Czyli też anioły), Strażnicy czasu itd. tylko, że w naszym świecie, naszych czasach no i jak to bywa w takich książkach, jest akcja. Nie chce wam zdradzać całego przebiegu książki, ale przyznam, że ta namówiła mnie na kilka niezbędnych przemyśleń. W trylogii przedstawiony jest problem, głównej bohaterki próbującej ocalić duszę ludzkie (jak i samych ludzi) od rozerwania na strzępy przez "Czarne skrzydła" (które żywią się wspomnieniami), a także przedwczesnej śmierci. Sama jednak nie żyje i szuka swojego ciała pomiędzy ramami czasu. Cała ta seria pokazała mi jak jeden mały upadek może doprowadzić do zguby nas samych, jednak jeśli się nie poddamy chwilowym załamaniom i odnajdziemy nowe życie w naszej duszy, uzyskamy w pewnym rodzaju zbawienie. Książka czasami jest smutnawa, czasami radosna, przyjemnie i szybko przeczytałam te 3 tomy i z chęcią bym przeczytała kolejne gdyby istniały </3.

A więc, patrząc na moje otoczenie i ludzi się w nim znajdujących, widzę ile pracy miałaby Madison Avery, aby ich ocalić. Może powinniśmy się zastanawiać nad pozytywami świata zamiast uciekać od szczęścia mówiąc, że nic nam już nie pomoże? Może powinniśmy brać przykład z bohaterów książki? Upadłego anioła - Żniwiarza światła- Barnaby który chce pokazać wyższej sferze inną drogę niż przeznaczenie (czyli przedwczesna śmierć z czystą duszą) i wolna wola(przydzielenie anioła stróża, jednak kończącym się w większej ilości przypadków rozerwaniem przez czarne skrzydła), Nakity- Żniwiarki ciemności- która pod wpływem Madison zmienia swoje poglądy na świat i zaczyna doceniać to co jest tu i teraz. A może i z samej Madison która jest gotowa na poświęcenie samej siebie, aby ocalić chociaż jedno ludzkie istnienie?

Egh to moja pierwsza tego typu filozofia, pewnie jest niespójna i wgl, ale no. Potrzebuję doświadczenia tak jak Strażniczka czasu z książki :D

Jeśli macie jakieś rady możecie mi pomóc i pisać je w komentarzach lub na priv. No to by było na tyle w dzisiejszym dniu, bay!

umarli-czasu-nie-licza-b-iext47623454.jpg

Nie możesz dodać komentarza.